Gdynia Męskie Granie 2017


Galeria


Scena Główna

Łona i Webber & The Pimps

Łona i Webber & The Pimps

Pochodzący ze Szczecina duet, w skład którego wchodzą raper Adam “Łona” Zieliński i producent Andrzej “Webber” Mikosz. Już przy okazji pierwszego albumu „Koniec Żartów” zwrócono uwagę na niebanalny styl Łony, pełny inteligentnego humoru, słownych gier i posługujący się zręczną puentą oraz na produkcje Webbera, ze smakiem nawiązujące do klasycznej nowojorskiej stylistyki, ale też swobodnie czerpiące z analogowej syntezy.

Łona od początku przyzwyczaja słuchacza do nietypowego charakteru swojej twórczości - poczynając od rozmowy telefonicznej z Bogiem (interpretacja tego utworu była jednym z tematów na maturze z języka polskiego), poprzez konwersację z cutami (skrecze oparte na fragmentach utworów innych artystów), aż do rapowania bez użycia polskich znaków (na przekór internautom stroniącym od używania prawego klawisza ALT).

Tylko Łona i Webber mogą napisać do prezydenta Iranu list proponując mu konsumpcję napojów wyskokowych, potraktować kaloryfer jako pretekst do metafizycznych rozważań bądź sprowadzić do wspólnego mianownika Witolda Gombrowicza z Azealią Banks. Twórczość szczecińskiego duetu została doceniona licznymi nagrodami, m.in. nadanym przez Aktivista i portal Popkiller tytułem artystów roku, czy obecnością w prestiżowych podsumowaniach (Przekrój, Gazeta Wyborcza, Onet.pl i inne).

Rolę kropki nad „i” pełni płyta “Nawiasem mówiąc”, wydana przez artystów w 2016 r., we własnej wytwórni Dobrzewiesz. Łona nie tylko rapuje, ale wręcz krzyczy na temat przemijania, załamuje ręce nad barbarzyństwem społeczeństwa nie pozwalającego mu spokojnie poczytać, myśli o dzieciach (choć nie pamięta ich imion), a pomiędzy kultywowaniem zgubnych nałogów i żonglowaniem erudycyjnymi nawiązaniami znajduje czas, by z właściwym mu wdziękiem wbić parę szpilek.

Webber brawurowo podpiera się elektroniką, wykorzystuje żywe instrumenty i choć nie ściga się z trendami, przekonuje, że wie, co w muzyce piszczy. Wszystkie kompozycje są przy tym wyważone i przemyślane. Tu nie ma przypadkowych dźwięków, zaś współpraca między raperem i producentem jest podręcznikową definicją twórczej chemii.

"Nawiasem mówiąc" zostało doskonale przyjęte przez krytykę. "Więcej tu smaku, sensów i bystrych spostrzeżeń niż w niejednej książce" – podsumował w "Polityce" Bartek Chaciński. Komplementy dziennikarzy potwierdzają liczby – drugie miejsce na liście zestawienia OLiS jest najwyższe w karierze duetu.

Kipiące sceniczną energią występy Łony i Webbera od wielu lat cieszą się niesłabnącym powodzeniem. Tegoroczny koncert Męskiego Grania jest dla nich powrotem na tę trasę po pięciu latach. Publiczności zaprezentują się w ramach projektu Łona, Webber & The Pimps w składzie Jacek Markiewicz (hype), Jose Manuel Alban Juarez (perkusja), Michał Kowalski (instrumenty klawiszowe), Daniel Popiałkiewicz (gitara) i Maciej Kałka (bas).

Łona:

„Wiem, co chcę przekazać; to pestka, większość czasu natomiast to szukanie sposobu, formy. Nie mówię nic nowego. Ale mówię o rzeczach ważnych dla mnie. Świat jest taki, jakim potrafimy go opisać.” (Źródło: weekend.gazeta.pl)

Albo Inaczej 2

Albo Inaczej 2

Albo Inaczej to projekt wydawnictwa Alkopoligamia. W 2015 roku wydawcy postanowili zderzyć hip-hop z jazzem. Pomysł zakładał wykorzystanie kultowych tekstów hiphopowych kawałków, oddanie ich w ręce zaproszonych wokalistów, którzy zaśpiewają je w nowych, jazzowych aranżacjach. Z hiphopowym repertuarem w swingowych klimatach, w towarzystwie big-bandu, zmierzyli się m.in. Ewa Bem, Zbigniew Wodecki, Krystyna Prońko i Andrzej Dąbrowski.

Niesamowite połączenie tekstów raperów z głosami legend polskiej piosenki, sprawiło, że płyta osiągnęła status złotej już miesiąc po premierze, a obecnie trwają zaawansowane prace nad drugą płytą projektu. Można było do niej zaaranżować kolejne klasyki, dobrać legendarnych wykonawców i powtórzyć sukces poprzedniej płyty, ale twórcy uznali, że warto to zrobić... inaczej.

Tym razem zaprosili do współpracy młodych wykonawców, którzy podjęli się interpretacji rapowych szlagierów. Pierwszym singlem promującym Albo Inaczej 2 jest wykonywany przez Monikę Borzym utwór „Złe nawyki”, oryginalnie z repertuaru zespołu 2cztery7. Na scenie Męskiego Grania usłyszymy także zaproszonych do kontynuacji projektu Korteza oraz Fismolla.


Ten Typ Mes: „Bardzo zależy nam na tym, żeby pokazać, jakie dziwne rzeczy można śpiewać, że można śpiewać też hip-hop czy piosenki, które mają inny zakres tematyczny. To jest nasz pomysł, żeby pokazać ludziom, że nie należy się bać hip-hopu.” (źródło: cgm.pl)

W projekcie Albo Inaczej gościnnie występują:
Monika Borzym
2cztery7 (Ten Typ Mes, Pjus, Stasiak)
Fismoll
Kortez
Felicjan Andrzejczak
Eldo
i inni

SMOLIK/KEV FOX

SMOLIK/KEV FOX

Dwie indywidualności, które łączy niesamowita pasja do pokonywania muzycznych granic i odkrywania nowych przestrzeni artystycznych.
Decyzja o nagraniu wspólnego albumu była naturalnym rozwinięciem współpracy Andrzeja Smolika - znakomitego polskiego producenta i Keva Foxa - brytyjskiego wokalisty, gitarzysty i kompozytora. Album SMOLIK // KEV FOX, obecnie już platynowy,  to jedna z najlepiej ocenianych płyt roku, za który artyści odebrali FRYDERYKA 2016 w kategorii elektronika i alternatywa. Ich pierwszy singiel Run przez wielu uznawany jest jako utwór roku. Kolejne single to Mind The Bright Lights oraz Regretfully Yours z gościnnym udziałem Y (Bokka).

W wersji koncertowej te misternie skonstruowane, pełne melancholii melodie SMOLIKA i niepowtarzalny, hipnotyzujący, silny wokal KEVA nabierają kompletnie nowej energii. 

W lutym odbyła się sesja nagraniowa w Real World Studios w UK, którego właścicielem jest Peter Gabriel, natomiast 9 marca miała miejsce Live Sesja w YouTube Space w Berlinie, podczas której artyści premierowo wykonali utwór pt. ”Queen Of Hearts”, będący zapowiedzią kolejnej pełnej płyty tego znakomitego duetu. 

KEV FOX:

Pół Smolika i pół Foxa – zderzenie tych dwóch cząstek niczym zderzenie dwóch samochodów. Nie robiliśmy tego. Szukaliśmy wspólnego gatunku muzycznego, o którym nigdy wcześniej nie rozmawialiśmy, jak David Bowie czy Talking Heads. A ponadto obaj uwielbiamy muzykę akustyczną.

SMOLIK: Chcieliśmy, żeby niczego nam to nie przypominało. Od kiedy przestaliśmy mieć jakiekolwiek skojarzenia z tym, co znaliśmy wcześniej – wówczas zaczynaliśmy czuć, że znajdujemy się we właściwym momencie i możemy budować „nasze” brzmienie… To był punkt startowy, aby zamykać nagrane ślady w pewną całość. Niektóre z utworów z płyty mają po dwie, trzy wersje. Zupełnie odrębne. (źródło: rgltr.pl)

LAO CHE

LAO CHE

Ich pomysł na muzykę to ciągłe poszukiwanie nowych form artystycznego wyrazu, odkrawanie nowych możliwości brzmieniowych starych analogowych instrumentów. Znakiem rozpoznawczym są koncept-albumy takie jak: „Gusła”, „Gospel”, „Powstanie Warszawskie” czy najnowsza płyta ”Dzieciom”.

Zespół został założony w 1999 roku w Płocku. Od tego czasu wydał 6 albumów. jest laureatem wielu nagród i wyróżnień w tym między innymi: „Złotego Bączka” (2006), „Mateusza” Trójki za płytę „Gospel” (2008), Nagrody Artystycznej Miasta Torunia im. Grzegorza Ciechowskiego, „Gwarancji Kultury” przyznawanej przez TVP Kultura oraz Fryderyka w kategorii „Najlepsza płyta rock, metal, punk”(2016) za album „Dzieciom”. Muzycy zespołu zostali też uhonorowani Srebrnym Krzyżem Zasługi przez Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego.

Choć tytuł najnowszego wydawnictwa Lao Che nawiązuje do Brzechwy i jego "Brzechwa dzieciom", nie jest to wcale płyta dla dzieci. To płyta dla dorosłych dzieci, dla tych, którzy mają dzieci i dla wszystkich, którzy byli kiedyś dziećmi. Spięty prezentuje głęboką problematykę codzienności w tonie zatroskanym, z pewną dozą dydaktyzmu - co pozostaje w kontraście do warstwy muzycznej. Jest to najbardziej spontanicznie i żywiołowo stworzona płyta w dotychczasowym dorobku grupy, a do tego bardzo melodyjna i śpiewna.  Produkcją płyty "Dzieciom" zajął się Piotr "Emade" Waglewski.

Hubert "Spięty" Dobaczewski:
„Tak to sobie określiliśmy w naszym statucie, że nie damy się nigdy wepchnąć do jakiejkolwiek szufladki. Dlatego czasem idziemy kompletnie pod prąd, a nasze płyty bardzo różnią się od siebie. Czasem robiliśmy to świadomie, czasem intuicyjnie. To się dzieje i trwa, dlatego nie wiem, gdzie za chwilę będę z tym zespołem.” (źródło: wyborcza.pl)
Skład zespołu:
Mariusz „Denat” Denst (sampler, animacja)
Hubert „Spięty” Dobaczewski (śpiew, gitara rytmiczna)
Michał Jastrzębski-Szwed (perkusja)
Rafał Borycki (gitara basowa)
Filip Różański (instrumenty klawiszowe)
Maciek Dzierżanowski (instrumenty perkusyjne)

BRODKA

BRODKA

Najpierw, za sprawą popularnego talent show, została nastoletnią gwiazdą, później musiała udowodnić, że na to zasłużyła. Nie było łatwo, ale każdym kolejnym nagraniem udowadnia, że jest już dojrzałą artystką odważnie wychodzącą poza schematy i utarte ścieżki.

Pierwszy album wydała w 2004 roku mając zaledwie 17 lat i już wtedy dostała nominację do Paszportu Polityki w kategorii ESTRADA. Po wydana sześć lat później „Grandzie” nikt już nie ma wątpliwości, że miejsce Moniki Brodki jest na szczycie. Płyta uzyskała status podwójnej platyny, a artystka została nagrodzona trzema Fryderykami (9 nominacji). W 2012 roku poszła za ciosem, nagrywając fenomenalny minialbum „LAX”, którym pokazała się z zupełnie nowej, roztańczonej strony, a ci, którzy widzieli ją na koncertach, wiedzą, że po Monice spodziewać się można właściwie wszystkiego – zniewalających refrenami piosenek, rytmów klubowych i alternatywnych poszukiwań. Kolejną płytą znów zaskoczyła. Najnowsza "Clashes" to album utkany z kontrastów. Posępne, kościelne organy i pełen wigoru punk rock, teksty o namiętności, miłosnym szaleństwie, ale i o kuszącej otchłani śmierci. Album, wyprodukowany przez nagrodzonego Grammy Noah Georgesona (znanego ze współpracy z Devendrą Banhartem, Joanną Newson czy The Strokes), ukazał się w maju 2016 nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. A Brodka zaprezentowała już swoje nowe sceniczne wcielenie m. in. na festiwalach OFF w Katowicach, Spring Break w Poznaniu, Colours of Ostrava w Czechach, SXSW w Austin, USA, a także na trasie 10 koncertów w Wielkiej Brytanii.

BRODKA:
Moja płyta opowiada o jakiejś duchowości, o duszy, która gdzieś ulatuje, o naszym wnętrzu, spojrzeniu wewnątrz siebie albo na siebie z boku. Dotknięciu czegoś, co często wymyka się naszym myślom. (Źródło:Muzyka.Onet.pl)

Artur Rojek

Artur Rojek

Wkrótce dowiesz się więcej

MĘSKIE GRANIE ORKIESTRA

MĘSKIE GRANIE ORKIESTRA

Niepokorni i niepowtarzalni. Oryginalni i niekonwencjonalni. Artyści z krwi i kości. Mieszają style, łączą gatunki, szukają własnej drogi. Muzycy, którzy nie oglądają się na innych, lecz sami tworzą trendy.
Dowiedz się więcej.

ØRGANEK

ØRGANEK

Wokalista, gitarzysta, kompozytor, producent, autor tekstów i opowiadań. Jedna z najbardziej wyrazistych osobowości polskiej sceny. Mistrzowsko miesza gatunki i pokazuje, że w muzyce warto iść własną ścieżką.

Tomasz Organek ukończył filologię angielską na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz studia na Wydziale Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach. Z zespołem SOFA zdobył Fryderyka 2006 w kategorii Nowa Twarz Fonografii. Jest liderem i założycielem kwartetu ØRGANEK, który w 2014 roku zatrząsł polską sceną debiutanckim albumem „Głupi”. Krążek osiągnął status platynowej płyty i dał zespołowi nominację do Fryderyka 2015 za NAJLEPSZY ALBUM ROKU. Drugi album „Czarna Madonna“ (2016) osiągnął już status złotej płyty i zdobył dwa Fryderyki w roku 2017 w kategorii ALBUM ROKU ROCK oraz  UTWÓR ROKU dla singla „Mississippi w ogniu“.

Tomasz Organek jest też laureatem innych prestiżowych nagród m.in Nagrody Muzycznej Programu 3 Polskiego Radia im. Mateusza Święcickiego, Nagrody Artystycznej Miasta Torunia im. Grzegorza Ciechowskiego, Nagrody Marszałka Województwa Kujawsko - Pomorskiego czy Nagrody Offensywy Trójki - Szczoty w 2015 i 2016 roku. W projekcie Męskie Granie występuje od 2014 roku, od 2016 jako szef muzyczny Męskie Granie Orkiestra. Jest honorowym Ambasadorem Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

ØRGANEK:
„Gdy się nagrywa muzykę, to trzeba ją zrobić wyłącznie w stu procentach w zgodzie z samym sobą. Jeżeli to zdobędzie uznanie ludzi i oni się z tym zidentyfikują, to już jest komplet, idealna sprawa. Uważam, że w jakąkolwiek sztukę macza się palce, to trzeba to robić dla siebie: wyrazić, zawrzeć to, co dla ciebie ważne.” (źródło: www.fabrykazespolow.pl)

ROGUCKI

ROGUCKI

Fanom muzyki znany jako wokalista rockowej formacji COMA i wykonawca solowy, w swoich scenicznych wykonaniach łączący elementy poezji, rocka i teatru. Charyzmatyczny i wszechstronny artysta, potrafiący na scenie wytworzyć prawdziwą magię.

Na początku kariery brał udział w festiwalach piosenki artystycznej, gdzie zdobył wiele nagród m.in. II nagrody na Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie 2002, Grand Prix Festiwalu Piosenki Aktorskiej Wrocław 2004 i Grand Prix Festiwalu Spotkania Zamkowe w Olsztynie 2004.

Z zespołem COMA zdobywca czterech Fryderyków za najlepszy album rockowy w latach 2004, 2006, 2009, 2012 oraz Fryderyka dla Wokalisty Roku 2009. Laureat nagrody imienia Grzegorza Ciechowskiego. Współpracował z wieloma artystami, m.in. z holenderską grupą Within Temptation, z którą nagrał utwór „Whole World is Watching”. Był jurorem w trzech edycjach programu Must Be The Music w telewizji Polsat.

Wydał trzy albumy solowe, na których pokazał inne, bardziej liryczne oblicze twórczości. "Loki - Wizja Dźwięku" (2011, Mystic Production) to koncept album opowiadający historię opartą na dramacie Bertolda Brechta "Baal", kolejny album "95-2003" (2012, Mystic Production) to zbiór utworów napisanych we wczesnej młodości, nagranych w nowoczesnych aranżacjach. „J. P. Śliwa” (2015, Agora), to z kolei płyta niemożliwa i utopijna, płyta - wyzwanie. Tym razem to koncept album składający się z trzech artystycznych komponentów: płyty z utworami, tekstu dramatycznego oraz grafik uzupełniających przekaz i wymowę wydawnictwa.

ROGUCKI:
„Szukam oryginalnego języka, dzięki któremu moja treść i to co mam do przekazania zaspokoi impuls zmuszający mnie do tworzenia. Mój sposób szukania jest odpowiedzią na sposób postrzegania rzeczywistości. Piosenka i rozrywka muzyczna niesie w sobie potencjał autonomicznego dzieła sztuki.” (Źródło: dlastudenta.pl)

Scena Ż

JAAA!

JAAA!

Muzykę JAAA! można nazwać transowym lotem w krainę wyobraźni. Dźwięki są dla zespołu narzędziem budowania opowieści tkanych emocjami. W czasach jednorazowych singli i łatwych playlist, ich koncepcyjny album to prawdziwy rarytas dla wielbicieli Thoma Yorke’a, Moderat czy Atoms For Peace, które to inspiracje są, zdaniem wielu dziennikarzy, słyszalne w „Remiku”. Sami artyści od porównań stronią – chcą, aby muzyka obroniła się sama.

Zespół w 2013 założyli Marek Karolczyk, Kamil Pater i Miron Grzegorkiewicz. - Od samego początku chodziło nam o robienie jak najlepszej muzyki; autentycznej i rozniecającej ogień. Takiej, której zawsze nam brakowało. Trzy różne głowy, z trzech różnych światów, z wolą przyjaźni i oddania, z potrzebą zrobienia czegoś nowego – mówią o swoich początkach. W 2015 roku wydali debiutancki album „Remik”, składający się z 12 utworów i opowiadający historię chłopca targanego emocjami, nie mogącego się odnaleźć w świecie.

Koncerty JAAA! są niepowtarzalnym przeżyciem. Każdy z nich jest inny, muzycy dużo improwizują, używając różnych syntezatorów i sampli, które wcześniej sami nagrali, często poza studiem (field recording). Występom JAAA! towarzyszą także wyjątkowe animowane wizualizacje Karoliny Głusiec. Emocjonalna muzyka i inspirowany nią obraz przenoszą publiczność w inną przestrzeń.

JAAA!:
„W fazie tworzenia, wymyślania i nagrywania stawiamy na inność. Nie wykorzystujemy znanych i pospolitych dźwięków i rozwiązań. Chcemy, aby nasza muzyka była nasza przez duże N. To określenie odnosi się również do naszego prywatnego postrzegania muzyki, w której chcemy słyszeć i czuć dużo warstw i wolności.” (źródło: vice.com)

Małpa

Małpa

Łukasz "Małpa" Małkiewicz to raper, który zasłynął wydaną własnym nakładem płytą "Kilka numerów o czymś" (2009), która pomijając szeroką dystrybucję sklepową zyskała status Złotej Płyty i uważana jest za pozycję klasyczną w swoim gatunku. Recenzenci okrzyknęli album „jednym z większych fenomenów w historii krajowego podziemia”.

Po sześciu latach na rynku ukazał się album "Małpa Mówi", w którym artysta rozlicza się z przeszłością. Płyta zadebiutowała na pierwszym miejscu listy OLiS, a po niespełna trzech miesiącach uzyskała status złotej. - To są moje intymne wyznania. Wierzę, że takie powinny być, że wtedy ktoś uwierzy, że jestem autentyczny w tym, co mówię – opowiada o płycie w jednym z wywiadów.

Pierwsze teksty zaczął pisać w wieku 13 lat. Szerszej publiczności zaprezentował się w 2003 roku w duecie Proximite, w którym występował również Jinx. Poza autorskimi projektami Małpa występował gościnnie także u innych artystów. Współpracował m.in. z Donatanem, Włodim, The Returners czy Pezetem, z którymi stworzył swoje najbardziej rozpoznawalne utwory.

Małpa:
„W rapie trzeba mówić szczerze o tym, co się myśli i czuje. Staram się przedstawiać swoje doświadczenia w taki sposób, żeby słuchacz pomyślał sobie: kurczę, on robi co innego, ja robię co innego, on żyje tam, a ja tu, a jednak coś nas łączy. Taka wizja przekazu przyświecała mi przy obu płytach.” (źródło: wysokieobcasy.pl)

BOWNIK

BOWNIK

Zespół BOWNIK tworzy trzech warszawskich muzyków, którzy przez lata działali pod nazwą Control the Weather. Trudno jest precyzyjnie określić ich gatunkową przynależność, gdyż przez cały okres swojego istnienia śmiało eksperymentują, ślizgając się po gatunkach, stylach i formach. Z całą pewnością można powiedzieć, że reprezentują szeroko pojętą scenę alternatywną.

W 2016 roku zespół wystąpił na Enea Spring Break Festiwal w Poznaniu.  Jacek Świąder z Gazety Wyborczej wyróżnił występ jako jedno z siedmiu Olśnień. Pierwszy raz pod nazwą BOWNIK zaprezentowali się warszawskiej publiczności w lipcu, jako support Milky Chance. Otwierali też koncerty Marii Peszek, duetu SMOLIK // KEV FOX, KRZYSZTOFA ZALEWSKIEGO czy SORRY BOYS. Fonograficzny debiut zespołu to EP-ka “Bownik”. Na minialbumie, który ukazał się 7 października, znalazło się 7 podsumowujących dotychczasową działalność BOWNIKA utworów, których brzmienie odświeżył Envee.

Obecnie muzycy pracują nad kolejnym albumem, którego można spodziewać się jesienią i w przeciwieństwie do poprzednika, w całości będzie zaśpiewany po polsku. Zapowiada go singiel „Delfina”. BOWNIK:
„Dosyć mocno żonglujemy gatunkami, nie czujemy się przynależni do jakiegoś konkretnego gatunku, tylko, jak słychać na naszej EP-ce, są tam numery, które zahaczają o bardzo różne rzeczy. I nie tyle nawet mieszamy je w jednej piosence, co po prostu piosenki są często z różnych światów. No i właśnie tymi konwencjami lubimy się zabawić.” (źródło: www.kinkyowl.pl)

Skład zespołu:
Michał Bownik - wokal, gitara elektryczna
Adam Półtorak - samplery
Andrzej Siwoń - gitara basowa, chórki

PIOTR ZIOŁA

PIOTR ZIOŁA

Młody wokalista i kompozytor charakteryzujący się niezwykle oryginalną barwą głosu. Jego debiutancki album „Revolving Door” został nagrodzony Fryderykiem 2017 w kategorii "Fonograficzny Debiut Roku". - Głos ma zaskakująco dojrzały, niski, trochę zachrypnięty - w numerach balansujących na granicy doo-wopowej ballady, northern soulu i zadziornego rhythm and bluesa brzmi niesamowicie rasowo - podsumowała jego debiut Gazeta Wyborcza

Płyta „Revolving Door” utrzymana jest w klimacie muzyki rozrywkowej lat 50. i 60. czyli okresu, który najbardziej inspiruje Piotra. Do współpracy przy albumie artysta zaprosił m.in. Gabę Kulkę, Natalię Przybysz i Karolinę Kozak. Single „Podobny” i „W ciemno” pojawiły się na Liście Przebojów Trójki i Liście Przebojów Radia Zet. ZIOŁĘ można usłyszeć również w piosenkach: „Przyjmij brak” duetu Rysy (wspólnie z Justyną Święs), „Kolor czerwieni” Wojtka Mazolewskiego czy „Bilet” Flirtini. 

Artysta aktywnie koncertuje prezentując swój autorski materiał, zarówno na festiwalach (Spring Break Showcase Festival & Conference Festival, Open'er Festival, Olsztyn Green Festival), jak również podczas klubowych tras koncertowych.

PIOTR ZIOŁA:
„Myślę, że po premierze mojego debiutu niektórzy mogli być wyraźnie zaskoczeni, jednak mam nadzieję, że pozytywnie. Osobiście muzykę postrzegam jako jedność i nie lubię, gdy ktoś przypina mi łatkę, bo to, co tworzę, nie jest jednoznaczne. Żyjemy w post- modernizmie i jedyne co nam pozostało to łączenie różnych stylów i gatunków.” (źródło: magazyngitarzysta.pl)



Zobacz również